„ Alex ”
Nałożyłam świeży makijaż i rozpuściłam włosy. Do wyjścia byłam gotowa. Gdy już zamknęłam dom na klucz poczułam,że wibruje mi telefon. Wyjęłam go z torebki i odebrałam telefon.
- Halo?-spytałam. Nie wiedziałam kto dzwoni. Wcześniej ten numer też do mnie wydzwaniał ale nie miałam go zapisanego.
- Hej skarbie! Tak sobie pomyślałem,że może po ciebie wyjdę?-usłyszałam głos w telefonie i wtedy już wiedziałam,że był to mój chłopak.
- Nie musisz Zayn. Jestem dużą dziewczynką i na pewno trafię do cie...-nie dokończyłam bo on powiedział :
- Ooo no dobrze,wiem,że jesteś dużą dziewczynką! W tym jednak problem,że jesteś zbyt olśniewająca i piękna aby chodzić sama po nocy!- uśmiechnęłam się i odparłam :
- Za późno mój drogi,za późno! Jestem już niedaleko także za chwilkę będę i... Zayn?
- Tak kochanie?-spytał po czym wzięłam głęboki oddech i ciągnęłam dalej :
- Moglibyśmy no...Udawać,że nie jesteśmy razem?
- Co? Dlaczego!?-spytał Zayn wyraźnie zdziwiony.
- Nie denerwuj się słodziaku! Chodzi mi o to,że no wiesz...Boję się reakcji Don i w ogóle.-powiedziałam smutna.
- Oj przestań! Nie nie zgadzam się. To jest bez sensu a poza tym ja nie...-nie dokończył bo się wtrąciłam :
- Wiesz jaka jest Don! Zaraz zacznie się z nas nabijać a mi zacznie pierdolić kazania na temat,że w końcu się zakochałam i kogoś kocham...-powiedziałam po czym przyspieszyłam kroku.
- Ale i tak się dowie więc to jest bez sensu!-krzyknął Zayn.
- Nie krzycz...-powiedziałam nieco smutna.
- Przepraszam...-odparł po czym zapanowała pomiędzy nami cisza. Przerwał ją jednak- No więc jak będzie?
- Ja...Niech ci będzie...-powiedziałam po czym jak bezczelna gówniara rozłączyłam się mówiąc „ Cześć ”.
Na pewno się na mnie zdenerwował ale co z tego? On nie rozumiał mojej sytuacji. Po prostu chciałam uniknąć czegoś takiego jak ' OMG ty i Zayn razem!? Przecież to niemożliwe! Ty nie potrafisz,ty nie chcesz! Sama tak mówiłaś' albo słów wypowiedzianych przez zazdrosne dziewczyny,fanki Zayn'a ' On z taką idiotką! No nie,Boże trzymaj mnie! Ona jest brzydka i na niego nie zasługuje!'
Naprawdę nie chciałam tego słuchać. Już i tak w życiu się aż nadto nasłuchałam różnych komentarzy. Wiedziałam jedno... Nie chcę stracić Zayn'a. Nie tylko dlatego,że go kocham ale i dlatego,że to dzięki niemu stałam się pewniejsza siebie,otwarta na nowe znajomości i tak dalej.
„ Don ”
Do przyjęcia niespodzianki pozostała tylko chwila. Wszystko było zapięte na ostatni guzik. No i na szczęście zdążyłam wszystko opowiedzieć Zayn'owi. Był dziś jakiś inny! Szczęśliwy i radosny! Nie poznawałam go. Ale to pewnie dlatego,że dziewczyna,która mu się podoba wyszła dziś ze szpitala!
Nałożyłam świeży makijaż i rozpuściłam włosy. Do wyjścia byłam gotowa. Gdy już zamknęłam dom na klucz poczułam,że wibruje mi telefon. Wyjęłam go z torebki i odebrałam telefon.
- Halo?-spytałam. Nie wiedziałam kto dzwoni. Wcześniej ten numer też do mnie wydzwaniał ale nie miałam go zapisanego.
- Hej skarbie! Tak sobie pomyślałem,że może po ciebie wyjdę?-usłyszałam głos w telefonie i wtedy już wiedziałam,że był to mój chłopak.
- Nie musisz Zayn. Jestem dużą dziewczynką i na pewno trafię do cie...-nie dokończyłam bo on powiedział :
- Ooo no dobrze,wiem,że jesteś dużą dziewczynką! W tym jednak problem,że jesteś zbyt olśniewająca i piękna aby chodzić sama po nocy!- uśmiechnęłam się i odparłam :
- Za późno mój drogi,za późno! Jestem już niedaleko także za chwilkę będę i... Zayn?
- Tak kochanie?-spytał po czym wzięłam głęboki oddech i ciągnęłam dalej :
- Moglibyśmy no...Udawać,że nie jesteśmy razem?
- Co? Dlaczego!?-spytał Zayn wyraźnie zdziwiony.
- Nie denerwuj się słodziaku! Chodzi mi o to,że no wiesz...Boję się reakcji Don i w ogóle.-powiedziałam smutna.
- Oj przestań! Nie nie zgadzam się. To jest bez sensu a poza tym ja nie...-nie dokończył bo się wtrąciłam :
- Wiesz jaka jest Don! Zaraz zacznie się z nas nabijać a mi zacznie pierdolić kazania na temat,że w końcu się zakochałam i kogoś kocham...-powiedziałam po czym przyspieszyłam kroku.
- Ale i tak się dowie więc to jest bez sensu!-krzyknął Zayn.
- Nie krzycz...-powiedziałam nieco smutna.
- Przepraszam...-odparł po czym zapanowała pomiędzy nami cisza. Przerwał ją jednak- No więc jak będzie?
- Ja...Niech ci będzie...-powiedziałam po czym jak bezczelna gówniara rozłączyłam się mówiąc „ Cześć ”.
Na pewno się na mnie zdenerwował ale co z tego? On nie rozumiał mojej sytuacji. Po prostu chciałam uniknąć czegoś takiego jak ' OMG ty i Zayn razem!? Przecież to niemożliwe! Ty nie potrafisz,ty nie chcesz! Sama tak mówiłaś' albo słów wypowiedzianych przez zazdrosne dziewczyny,fanki Zayn'a ' On z taką idiotką! No nie,Boże trzymaj mnie! Ona jest brzydka i na niego nie zasługuje!'
Naprawdę nie chciałam tego słuchać. Już i tak w życiu się aż nadto nasłuchałam różnych komentarzy. Wiedziałam jedno... Nie chcę stracić Zayn'a. Nie tylko dlatego,że go kocham ale i dlatego,że to dzięki niemu stałam się pewniejsza siebie,otwarta na nowe znajomości i tak dalej.
„ Don ”
Do przyjęcia niespodzianki pozostała tylko chwila. Wszystko było zapięte na ostatni guzik. No i na szczęście zdążyłam wszystko opowiedzieć Zayn'owi. Był dziś jakiś inny! Szczęśliwy i radosny! Nie poznawałam go. Ale to pewnie dlatego,że dziewczyna,która mu się podoba wyszła dziś ze szpitala!
Niall,Zayn,Harry,Liam i Louis stali i gadali z kilkoma dziewczynami. Jedna z nich cały czas kokietowała i uwodziła Zayna. Ten natomiast ku mojemu zdziwieniu miał na nią ' wyjebane '. Mimo to jakoś tam z nią rozmawiał. Eleanor cały czas stojąc przy mnie bacznie obserwowała Louis'a. Opowiedziała mi o tej nawiedzonej dziewczynie z parku. To okropne! Nie wiem co bym zrobiła na jej miejscu. Miała też być Danielle. No wiecie w końcu ona i Liam znowu są razem! Cieszyłam się okropnie! Tylko dlaczego wszystkim się układa tylko nie mi?!
Robby się nie odzywa. Ale nie dziwię się,w końcu jak to powiedział ' jestem dla niego za pucołowata '. To bolało ale cóż! Niektórzy maja gorzej... Na przykład taka Alex. Nigdy nie będzie mieć chłopaka ponieważ boi się przed,którymś otworzyć...
„ Alex ”
W końcu w niezbyt dobrym humorze doszłam do Don. Cieszyłam się ponieważ było mi nieco zimno. Nie wzięłam kurteczki !
Zadzwoniłam do drzwi. Nic,zadzwoniłam i w końcu drzwi otworzył mi Harry.
- Cześć Alex!-powiedział po czym przytulił mnie do siebie. Odwzajemniłam przytulasa.
- Hej Harry! Gdzie jest Don? W końcu miała mi coś pokazać.-powiedziałam a Harry złapał mnie za rękę i pociągnął za sobą mówiąc :
- To ja ci wszystko pokażę!
Wprowadził mnie do salonu. Nagle ujrzałam wszystkie znajome twarze. Camille,dziewczynę,z którą chodziłam na chór,Taylor,z którą rok temu byłam na obozie sportowym,Michaele,z którą byłam na obozie tanecznym,Nathan'a,z którym się jako tako przyjaźniłam i wiele innych osób.
- Kochamy cię Alex!-krzyknęli wszyscy naraz po czym Don podeszła i przytuliła mnie do siebie.
Wzruszyłam się na co Don się uśmiechnęła. Zaraz potem Hazza mocno mnie do siebie przytulił i pocałował w policzek. Przez następne piętnaście minut tylko stałam i przyjmowałam objęcia i miłe słowa od wszystkich. Mówili,że życzą mi samego szczęścia i nigdy już takich przypadków jakie zdarzyły się w ostatnim czasie. W końcu jako ostatni podszedł do mnie Nathan. Jako jedyny z moich kolegów ( nie licząc chłopców z 1D ) przytulił mnie do siebie. Zauważyłam,że Zayn,który właśnie wszedł do salonu z uśmiechem powoli tracił go z twarzy.
- Alex! Tęskniłem! Czemu się nie odzywałaś?!-powiedział Nat gdy w końcu mnie puścił.
- Nie miałam do tego głowy,przepraszam!-powiedziałam z uśmiechem po czym dodałam- Ja też tęskniłam!-ponownie przytuliliśmy się do siebie.
- Ostatnio dużo o tobie myślałem! Pamiętam cię sprzed lat z konkursów tanecznych!-powiedział po czym uśmiechnęliśmy się-Idę do Taylor. No wiesz od jakiś trzech tygodni jesteśmy razem.-powiedział gdy odlepiliśmy się od siebie.
- Naprawdę!? Moje gratulacje seksiaku!-krzyknęłam i tylko poczułam wzrok Zayn'a na sobie. Przytuliłam się do Nathan'a po czym powiedziałam- No leć już!
- Tak,tak idę!-powiedział po czym przelotem dał mi buziaka w policzek. Taki przyjacielski,symboliczny.
Szukałam wzrokiem Zayn'a ale nie mogłam go znaleźć. Gdy chciałam go poszukać podleciał do mnie Harry i poprosił do tańca. Nie mogłam odmówić. Poszłam z nim na parkiet.
Po kilkunastu minutach świetnego tańczenia z Hazzą poszłam po coś do picia. Wzięłam pepsi,którą zaraz potem wypiłam. Postanowiłam poszukać Zayn'a. Weszłam na górę. Po drodze jeszcze kilka osób rozmawiało ze mną po chwili jednak uwolniłam się od nich. Weszłam niepewnie do pokoju swojego chłopaka. Nie było go tu ale nagle zobaczyłam jak coś porusza się na balkonie. Wyszłam na niego i zobaczyłam jak Zayn siedzi na fotelu.
- Nie przywitałam się jeszcze z tobą.-powiedziałam po czym podeszłam i ustałam naprzeciw niego.
- Ooo przypomniałaś sobie o mnie! Świetnie bo już zacząłem się krępować-wybuchnął po czym wstał i mijając mnie podszedł do barierki,o którą się oparł.
-Och Zayn! Chodzi ci o Nathan'a? Przestań to tylko kolega.-powiedziałam po czym chłopak odwrócił się w moją stronę. Staliśmy naprzeciwko siebie.
- Tak?! Tylko kolega? To każdy twój kolega może cię całować tak jak ja całuję ciebie?-krzyknął.
- Co?! On pocałował mnie w policzek! W policzek Zayn! To po przyjacielsku! A jeśli ty całujesz swoje fanki w policzek albo one całują ciebie to jak ja mam się czu..-przerwał mi pocałunkiem w usta.
Na początku chciałam się wyrwać i próbowałam go odepchnąć ale chłopak trzymał mnie mocno przy sobie. Po chwili jednak uległam i całowaliśmy się namiętnie. Nasze języki zaczęły tańczyć dziki taniec a moje dłonie wylądowały naokoło jego głowy.
- Przestańmy się kłócić. Przepraszam.-powiedział Zayn gdy tylko nasze usta oderwały się od siebie.
- Masz rację,kochanie.-powiedziałam dając mu buziaka w usta.
- Mam pomysł...-powiedział chłopak.
- Jaki?-spytałam gdy objął mnie rękoma i złożył je na mojej pupie.
- Poczekaj tu.-powiedział dając mi słodkiego całusa i odszedł.
„ Zayn ”
Nie mogłem wytrzymać tego,że ten Nathan tulił się do niej a na koniec dał jej buziaka! To mnie przerosło i wkurzyło. Zdenerwowany wyszedłem z salonu udając się do swojego pokoju. Fakt...Byłem o Alex cholernie zazdrosny!
Gdy tak siedziałem na balkonie i myślałem czy ten typ mizia się jeszcze do mojej dziewczyny,ona przyszła do mnie. Chciałem,próbowałem ale i tak nic z tego nie wyszło! I tak się z nią pokłóciłem. Zaraz potem zacząłem tego żałować i poczułem się jak dupek. Od razu ją przeprosiłem. Nie chciałem być w jej oczach zazdrosnym macho,który może mieć każdą.
Postanowiłem zrobić dla niej mały prezent. Pocałowałem ją w usta po czym szybko wyszedłem z pokoju udając się do kuchni. Po drodze zauważyłem,że wszyscy wspaniale się bawią. Wszedłem do kuchni i z górnej szafki wyjąłem wino oraz dwa kieliszki. Tak wyposażony powędrowałem z powrotem na górę. Wszedłem do pokoju a potem na balkon. Moja księżniczka stała po czym uśmiechnęła się do mnie widząc co przyniosłem. Wyglądała dziś tak pięknie i przez to wszystko chyba jej tego nie wyznałem. Ale powiem jej. Postawiłem bez słowa wino i kieliszki na stoliczek po czym wróciłem do pokoju i zamknąłem drzwi na klucz,aby nikt nam nie przeszkadzał.
- Nie myśl sobie,że to wszystko!-powiedziałem gdy byłem przy Alex i spojrzałem jej w oczy.
- Nie ważne. Mi zależy tylko na tym aby być blisko ciebie!-powiedziała a ja nie wytrzymałem i pocałowałem ją. To było takie piękne,co przed chwilą powiedziała.
Od mojego balkonu wiodła krótka biała drabinka na dach. Dziwnie to brzmi ale tak było. Gdy weszło się już na samo górę,miało się do dyspozycji dwa na dwa metry płaskiego podłoża. Mało,ale nam by wystarczyło. Pamiętam,że jako młodszy chłopiec często wdrapywałem się tutaj aby wszystko przemyśleć.
- Panie przodem!-powiedziałem gdy opowiedziałem Alex co ma zrobić.
- Oo jaki dżentelmen! Już idę.-powiedziała wdrapując się na drabinkę.
Okey,przyznaję się bez bicia. Chciałem aby wchodziła pierwsza abym mógł podziwiać jej piękne ciało. Zdawałem sobie sprawę,że to potrwa zanim go zasmakuję ale nie przejmowałem się tym. Ważne,że jesteśmy razem!
- Boże Zayn,jesteś cudowny!-powiedziała Alex całując mnie w policzek,gdy już siedzieliśmy na przygotowanym przeze mnie siedzeniu i piliśmy wino.
- Kocham cię!-powiedziałem po chwili.
- Ja ciebie też!-odparła dziewczyna po czym nasze usta złączyły się w namiętny pocałunek.
„ Alex ”
Zayn jest niesamowity! To co przygotował było niby,hmm... Banalnie łatwe a dało mi tyle radości! Kochałam go całym swoim malutkim obolałym serduszkiem.
Po niecałych dwóch godzinach zeszliśmy z dachu i położyliśmy się na łóżko w pokoju Zayn'a. Leżałam na plecach a on obejmował mnie rękoma. Rozmawialiśmy a raczej Zayn zadawał wiele pytań. A raczej jedno bardzo konkretne :
- Opowiedz coś o sobie. Nie krępuj się mówić o tych złych rzeczach bo nawet jeśli je powiesz to mnie do siebie nie zniechęcisz!-powiedział po czym uśmiechnął się. Odwróciłam się na bok i teraz leżeliśmy naprzeciwko siebie patrząc sobie w oczy. Zayn objął mnie a ja zaczęłam :
- Moje ulubione kolory to niebieski,szary i czarny. Jestem jedynaczką i mieszkam sam wiesz gdzie z mamą,która nazywa się Jennifer. Mam babcię Agatę w Polsce,jednak rzadko ją odwiedzam... A nie powiem chciałabym się z nią zobaczyć! Dawno jej nie widziałam,może z rok? Lubię słuchać muzyki i chodzić na długie spacery ze znajomymi. Kocham zakupy z Don. Uwielbiam grać w piłkę nożną oraz uprawiać inne sporty na przykład koszykówkę. Kocham tańczyć i kiedyś tańczyłam...To mnie odpręża i jest to jedyna rzecz na świecie,która mnie nie odrzuca!- powiedziałam a Zayn spojrzał na mnie ze wzrokiem typu ' Ja cię nie odrzucam! '. Nie zwróciłam na to uwagi i ciągnęłam dalej- Jestem kapitanem szkolnej drużyny piłkarskiej.-teraz zrobił wielkie oczy i uśmiechnął się- Boję się żab,ciemności i no...clown'ów. Oj po prostu mnie przerażają! Nienawidzę jak chłopak uważa się za takiego,który może mieć wszystkie. I to chyba tyle!-skończyłam w końcu a Zayn mi się przyglądał z uśmiechem.
- Nie wiedziałem,że grasz w nożną.-powiedział po czym pocałował mnie w czoło.
- Nie dziwię się. W końcu skąd miałeś wiedzieć?!-powiedziałam a on ponownie mnie pocałował. Tyle,że tym razem w usta.
Prze następne pół godzinki a może nawet i więcej leżeliśmy i zadawaliśmy sobie pytania. Niektóre dziwne i śmieszne inne poważne i potrzebujące przemyśleń. Impreza nadal trwała a ja i mój książę byliśmy sami ze sobą. To nam wystarczyło. Bynajmniej mi. Boję się,że nie jestem wystarczająca dla niego. No wiecie o co mi chodzi... Jesteśmy prawdzie mówiąc w takim wieku,w którym pary chcą uprawiać ze sobą sex. Obawiam się,że Zayn tylko na to czeka i wiem,że tego zbyt wcześnie nie dostanie. Nie potrafię...Najprawdziwiej w świecie nie potrafię się przełamać. Boję się,że będzie to tak samo straszne jak to co wydarzyło się z Matt'em. Matt siedzi teraz w areszcie na 84 godziny. „ To chujowy wyrok! ”- jak to powiedział Hazza. STOP. Wolę o tym nie myśleć. Trzeba cieszyć się chwilą a ta jest niesamowita! A wiecie dlaczego? Dlatego,że jest przy mnie Zayn.
Proszę komentujcie. Napiszcie co wam się podoba, a co byście zmienili.
Bardzo mi w tym pomożecie.
Robby się nie odzywa. Ale nie dziwię się,w końcu jak to powiedział ' jestem dla niego za pucołowata '. To bolało ale cóż! Niektórzy maja gorzej... Na przykład taka Alex. Nigdy nie będzie mieć chłopaka ponieważ boi się przed,którymś otworzyć...
„ Alex ”
W końcu w niezbyt dobrym humorze doszłam do Don. Cieszyłam się ponieważ było mi nieco zimno. Nie wzięłam kurteczki !
Zadzwoniłam do drzwi. Nic,zadzwoniłam i w końcu drzwi otworzył mi Harry.
- Cześć Alex!-powiedział po czym przytulił mnie do siebie. Odwzajemniłam przytulasa.
- Hej Harry! Gdzie jest Don? W końcu miała mi coś pokazać.-powiedziałam a Harry złapał mnie za rękę i pociągnął za sobą mówiąc :
- To ja ci wszystko pokażę!
Wprowadził mnie do salonu. Nagle ujrzałam wszystkie znajome twarze. Camille,dziewczynę,z którą chodziłam na chór,Taylor,z którą rok temu byłam na obozie sportowym,Michaele,z którą byłam na obozie tanecznym,Nathan'a,z którym się jako tako przyjaźniłam i wiele innych osób.
- Kochamy cię Alex!-krzyknęli wszyscy naraz po czym Don podeszła i przytuliła mnie do siebie.
Wzruszyłam się na co Don się uśmiechnęła. Zaraz potem Hazza mocno mnie do siebie przytulił i pocałował w policzek. Przez następne piętnaście minut tylko stałam i przyjmowałam objęcia i miłe słowa od wszystkich. Mówili,że życzą mi samego szczęścia i nigdy już takich przypadków jakie zdarzyły się w ostatnim czasie. W końcu jako ostatni podszedł do mnie Nathan. Jako jedyny z moich kolegów ( nie licząc chłopców z 1D ) przytulił mnie do siebie. Zauważyłam,że Zayn,który właśnie wszedł do salonu z uśmiechem powoli tracił go z twarzy.
- Alex! Tęskniłem! Czemu się nie odzywałaś?!-powiedział Nat gdy w końcu mnie puścił.
- Nie miałam do tego głowy,przepraszam!-powiedziałam z uśmiechem po czym dodałam- Ja też tęskniłam!-ponownie przytuliliśmy się do siebie.
- Ostatnio dużo o tobie myślałem! Pamiętam cię sprzed lat z konkursów tanecznych!-powiedział po czym uśmiechnęliśmy się-Idę do Taylor. No wiesz od jakiś trzech tygodni jesteśmy razem.-powiedział gdy odlepiliśmy się od siebie.
- Naprawdę!? Moje gratulacje seksiaku!-krzyknęłam i tylko poczułam wzrok Zayn'a na sobie. Przytuliłam się do Nathan'a po czym powiedziałam- No leć już!
- Tak,tak idę!-powiedział po czym przelotem dał mi buziaka w policzek. Taki przyjacielski,symboliczny.
Szukałam wzrokiem Zayn'a ale nie mogłam go znaleźć. Gdy chciałam go poszukać podleciał do mnie Harry i poprosił do tańca. Nie mogłam odmówić. Poszłam z nim na parkiet.
Po kilkunastu minutach świetnego tańczenia z Hazzą poszłam po coś do picia. Wzięłam pepsi,którą zaraz potem wypiłam. Postanowiłam poszukać Zayn'a. Weszłam na górę. Po drodze jeszcze kilka osób rozmawiało ze mną po chwili jednak uwolniłam się od nich. Weszłam niepewnie do pokoju swojego chłopaka. Nie było go tu ale nagle zobaczyłam jak coś porusza się na balkonie. Wyszłam na niego i zobaczyłam jak Zayn siedzi na fotelu.
- Nie przywitałam się jeszcze z tobą.-powiedziałam po czym podeszłam i ustałam naprzeciw niego.
- Ooo przypomniałaś sobie o mnie! Świetnie bo już zacząłem się krępować-wybuchnął po czym wstał i mijając mnie podszedł do barierki,o którą się oparł.
-Och Zayn! Chodzi ci o Nathan'a? Przestań to tylko kolega.-powiedziałam po czym chłopak odwrócił się w moją stronę. Staliśmy naprzeciwko siebie.
- Tak?! Tylko kolega? To każdy twój kolega może cię całować tak jak ja całuję ciebie?-krzyknął.
- Co?! On pocałował mnie w policzek! W policzek Zayn! To po przyjacielsku! A jeśli ty całujesz swoje fanki w policzek albo one całują ciebie to jak ja mam się czu..-przerwał mi pocałunkiem w usta.
Na początku chciałam się wyrwać i próbowałam go odepchnąć ale chłopak trzymał mnie mocno przy sobie. Po chwili jednak uległam i całowaliśmy się namiętnie. Nasze języki zaczęły tańczyć dziki taniec a moje dłonie wylądowały naokoło jego głowy.
- Przestańmy się kłócić. Przepraszam.-powiedział Zayn gdy tylko nasze usta oderwały się od siebie.
- Masz rację,kochanie.-powiedziałam dając mu buziaka w usta.
- Mam pomysł...-powiedział chłopak.
- Jaki?-spytałam gdy objął mnie rękoma i złożył je na mojej pupie.
- Poczekaj tu.-powiedział dając mi słodkiego całusa i odszedł.
„ Zayn ”
Nie mogłem wytrzymać tego,że ten Nathan tulił się do niej a na koniec dał jej buziaka! To mnie przerosło i wkurzyło. Zdenerwowany wyszedłem z salonu udając się do swojego pokoju. Fakt...Byłem o Alex cholernie zazdrosny!
Gdy tak siedziałem na balkonie i myślałem czy ten typ mizia się jeszcze do mojej dziewczyny,ona przyszła do mnie. Chciałem,próbowałem ale i tak nic z tego nie wyszło! I tak się z nią pokłóciłem. Zaraz potem zacząłem tego żałować i poczułem się jak dupek. Od razu ją przeprosiłem. Nie chciałem być w jej oczach zazdrosnym macho,który może mieć każdą.
Postanowiłem zrobić dla niej mały prezent. Pocałowałem ją w usta po czym szybko wyszedłem z pokoju udając się do kuchni. Po drodze zauważyłem,że wszyscy wspaniale się bawią. Wszedłem do kuchni i z górnej szafki wyjąłem wino oraz dwa kieliszki. Tak wyposażony powędrowałem z powrotem na górę. Wszedłem do pokoju a potem na balkon. Moja księżniczka stała po czym uśmiechnęła się do mnie widząc co przyniosłem. Wyglądała dziś tak pięknie i przez to wszystko chyba jej tego nie wyznałem. Ale powiem jej. Postawiłem bez słowa wino i kieliszki na stoliczek po czym wróciłem do pokoju i zamknąłem drzwi na klucz,aby nikt nam nie przeszkadzał.
- Nie myśl sobie,że to wszystko!-powiedziałem gdy byłem przy Alex i spojrzałem jej w oczy.
- Nie ważne. Mi zależy tylko na tym aby być blisko ciebie!-powiedziała a ja nie wytrzymałem i pocałowałem ją. To było takie piękne,co przed chwilą powiedziała.
Od mojego balkonu wiodła krótka biała drabinka na dach. Dziwnie to brzmi ale tak było. Gdy weszło się już na samo górę,miało się do dyspozycji dwa na dwa metry płaskiego podłoża. Mało,ale nam by wystarczyło. Pamiętam,że jako młodszy chłopiec często wdrapywałem się tutaj aby wszystko przemyśleć.
- Panie przodem!-powiedziałem gdy opowiedziałem Alex co ma zrobić.
- Oo jaki dżentelmen! Już idę.-powiedziała wdrapując się na drabinkę.
Okey,przyznaję się bez bicia. Chciałem aby wchodziła pierwsza abym mógł podziwiać jej piękne ciało. Zdawałem sobie sprawę,że to potrwa zanim go zasmakuję ale nie przejmowałem się tym. Ważne,że jesteśmy razem!
- Boże Zayn,jesteś cudowny!-powiedziała Alex całując mnie w policzek,gdy już siedzieliśmy na przygotowanym przeze mnie siedzeniu i piliśmy wino.
- Kocham cię!-powiedziałem po chwili.
- Ja ciebie też!-odparła dziewczyna po czym nasze usta złączyły się w namiętny pocałunek.
„ Alex ”
Zayn jest niesamowity! To co przygotował było niby,hmm... Banalnie łatwe a dało mi tyle radości! Kochałam go całym swoim malutkim obolałym serduszkiem.
Po niecałych dwóch godzinach zeszliśmy z dachu i położyliśmy się na łóżko w pokoju Zayn'a. Leżałam na plecach a on obejmował mnie rękoma. Rozmawialiśmy a raczej Zayn zadawał wiele pytań. A raczej jedno bardzo konkretne :
- Opowiedz coś o sobie. Nie krępuj się mówić o tych złych rzeczach bo nawet jeśli je powiesz to mnie do siebie nie zniechęcisz!-powiedział po czym uśmiechnął się. Odwróciłam się na bok i teraz leżeliśmy naprzeciwko siebie patrząc sobie w oczy. Zayn objął mnie a ja zaczęłam :
- Moje ulubione kolory to niebieski,szary i czarny. Jestem jedynaczką i mieszkam sam wiesz gdzie z mamą,która nazywa się Jennifer. Mam babcię Agatę w Polsce,jednak rzadko ją odwiedzam... A nie powiem chciałabym się z nią zobaczyć! Dawno jej nie widziałam,może z rok? Lubię słuchać muzyki i chodzić na długie spacery ze znajomymi. Kocham zakupy z Don. Uwielbiam grać w piłkę nożną oraz uprawiać inne sporty na przykład koszykówkę. Kocham tańczyć i kiedyś tańczyłam...To mnie odpręża i jest to jedyna rzecz na świecie,która mnie nie odrzuca!- powiedziałam a Zayn spojrzał na mnie ze wzrokiem typu ' Ja cię nie odrzucam! '. Nie zwróciłam na to uwagi i ciągnęłam dalej- Jestem kapitanem szkolnej drużyny piłkarskiej.-teraz zrobił wielkie oczy i uśmiechnął się- Boję się żab,ciemności i no...clown'ów. Oj po prostu mnie przerażają! Nienawidzę jak chłopak uważa się za takiego,który może mieć wszystkie. I to chyba tyle!-skończyłam w końcu a Zayn mi się przyglądał z uśmiechem.
- Nie wiedziałem,że grasz w nożną.-powiedział po czym pocałował mnie w czoło.
- Nie dziwię się. W końcu skąd miałeś wiedzieć?!-powiedziałam a on ponownie mnie pocałował. Tyle,że tym razem w usta.
Prze następne pół godzinki a może nawet i więcej leżeliśmy i zadawaliśmy sobie pytania. Niektóre dziwne i śmieszne inne poważne i potrzebujące przemyśleń. Impreza nadal trwała a ja i mój książę byliśmy sami ze sobą. To nam wystarczyło. Bynajmniej mi. Boję się,że nie jestem wystarczająca dla niego. No wiecie o co mi chodzi... Jesteśmy prawdzie mówiąc w takim wieku,w którym pary chcą uprawiać ze sobą sex. Obawiam się,że Zayn tylko na to czeka i wiem,że tego zbyt wcześnie nie dostanie. Nie potrafię...Najprawdziwiej w świecie nie potrafię się przełamać. Boję się,że będzie to tak samo straszne jak to co wydarzyło się z Matt'em. Matt siedzi teraz w areszcie na 84 godziny. „ To chujowy wyrok! ”- jak to powiedział Hazza. STOP. Wolę o tym nie myśleć. Trzeba cieszyć się chwilą a ta jest niesamowita! A wiecie dlaczego? Dlatego,że jest przy mnie Zayn.
Proszę komentujcie. Napiszcie co wam się podoba, a co byście zmienili.
Bardzo mi w tym pomożecie.
Świetne i nic bym nie zmieniła :)
OdpowiedzUsuńIdealne, nie ma co zmieniać *__*
OdpowiedzUsuńja bym nic nie zmieniła jest świetnie <3
OdpowiedzUsuńzajebisty *.* nic dodać nic ująć <3
OdpowiedzUsuńnormalnie kocham tego bloga!!! <3 na Twoim miejscu nic bym nie zmieniała, bo jest naprawde mega!! :) piszesz cudownie, nie moge doczekać sie następnego rozdziału. Mam nadzieje że dodasz jak najszybciej, bo normalnie już nie moge sie doczekać.... czekam na nexta ;)
OdpowiedzUsuń