piątek, 29 marca 2013

Rozdział 13


Alex ”
Obudziłam się sama z siebie. Jakoś tak,a nawet nie pamiętam kiedy zasnęłam. Wczorajsza noc dłużyła się w nieskończoność. Razem z Zayn'em rozmawialiśmy i śmialiśmy się...
Gdy otworzyłam szerzej oczy zauważyłam,że Zayn jeszcze śpi. Patrzyłam na niego. Był taki piękny i niewinny jak spał. Z resztą on zawsze jest piękny!
Powolutku i bezszelestnie wymknęłam się z łóżka. Postanowiłam wziąć prysznic. Tak też zrobiłam. Weszłam do łazienki przedtem biorąc koszulkę Zayna. Wzięłam pierwszą lepszą,zieloną. Było mnóstwo innych ale nie chciało juz mi się grzebać w jego ciuchach.
Po chwili mydliłam już swoje ciało i płukałam je wodą. Nie minęło piętnastu minut a byłam już świeża i czyściutka. Wytarłam ciało ręcznikiem po czym nałożyłam na siebie koszulkę Zayn'a. Była dla mnie troszkę za duża... No dobra była mocno za duża. Aż do kolan! To taka sama jak sukienka,którą miałam wczoraj na imprezie. Może nawet ta koszulka była trochę dłuższa.
Wyszłam najciszej jak mogłam z łazienki. Mój książę jeszcze spał. Wyszłam z pokoju lekko przymykając drzwi za sobą. Zeszłam na dół. Nie było aż tak źle. Wciągnęłam na nogi kapcie,które zawsze daje mi Don jeśli u niej śpię a zapomnę swoich i zaczęłam sprzątać. Chciałam chociaż tak podziękować Don za to,że tyle dla mnie zrobiła. Dość szybko się z tym uwinęłam. Gdy właśnie opadałam na kanapę do salonu wszedł zaspany Harold.
- Hej.-mruknął po czym usiadł przy mnie.
- Cześć Harry! Jak po imprezie?-spytałam patrząc na niego. Wyglądał na strasznie przybitego.
- Nie najlepiej...-powiedział zrezygnowany.
- Ej! Co się stało? Opowiadaj!-zachęciłam go aby mówił.
- No bo...Nie to nie ważne. Nie będę ci zawracał gło..-wtrąciłam mu się :
- Gadaj!
- No bo chodzi o to,że wczoraj Kim całowała się z chłopakiem... Nie ze mną tylko z innym rozumiesz?! Jak ona mogła a ja jej ufałem! A najgorsze jest to,że nie potrafię o niej zapomnieć. Ja rozumiem,każdy może wypić i zrobić głupotę ale ona przesadziła! Pomyliła mnie,swojego chłopaka z jakimś dressem!-mówił Harry,dostrzegłam,że w oczach stoją mu łzy.
- Oj Harry!-powiedziałam po czym objęłam go. Chłopak wtulił się w moje ramie.- Posłuchaj mnie przez chwilę. Porozmawiaj z nią. Wiesz...Alkohol robi z ludźmi naprawdę okropne rzeczy. Wiem to z własnego doświadczenia. Mój chłopak,były chłopak przespał się z moją przyjaciółką a wiesz dlaczego?-Harry patrzył na mnie uważnie- Nie,nie dlatego,że mnie nie kochał bo mnie kochał! Ale dlatego,że był pod wpływem tego świństwa. Wiesz... Kim mogła naprawdę nie wiedzieć co robi. Porozmawiaj z nią a wszystko będzie okay!-skończyłam a on się uśmiechnął.
- Kurde Alex,Don miała rację! Ty potrafisz wszystkich rozweselić!-krzyknął ze szczęścia i przytulił mnie mocno do siebie. Po chwili uniósł mnie do góry i zaczął mną kręcić. Śmialiśmy się przy tym w niebo głosy.
- Czy ja wam przypadkiem nie przeszkadzam?-usłyszałam głos Zayna. Stał już ubrany ze dwa metry od nas.
- Ooo Zayn kochanie wstałeś już!-powiedziałam gdy Harry postawił mnie na ziemię. Styles był zdziwiony na moje słowa. Z resztą nie dziwię mu się.
- Nie kochaniuj mi tu teraz! Co to w ogóle miało być?! Budzę się,ciebie nie ma. Schodzę na dół a wy co? Tulicie się do siebie w najlepsze! Co to kurwa znaczy?-powiedział Zayn,który teraz patrzył to na mnie to na Harry'ego,który oparł się o kanapę. Miał poważna minę ale nadal w jego oczach widoczne były iskierki radości.
Widząc moje oszołomienie i zbloczenie wstał i powiedział :
- Zayn,to nie jest tak jak myślisz. My tylko...-zaczął Hazza ale Zayn wpadł mu w słowo :
- Tak to nic takiego! Wy tylko przytulacie się do siebie,mizdrząc się żałośnie a ja jak jakiś kretyn nic z tym nie robię!!-wrzasnął i chyba nie mógł juz tego znieść bo wyszedł z domu trzaskając drzwiami.

„ Zayn ”
Obudziłem się sam. Alex nigdzie nie było. Natychmiast ubrałem się i ogarnąłem. Zszedłem na dół. Zatrzymałem się gwałtownie. Ujrzałem jak mój najlepszy kumpel najpierw przytula do siebie moją dziewczynę a później unosi ją do góry na rękach i kręcą się w kółko w swoich objęciach. Od razu zagotowało się we mnie...
Zaraz potem gdy mnie zobaczyli zaczęli dziko się tłumaczyć. Nie wytrzymałem i wyszedłem z hukiem z domu. Po prostu nie mogłem znieść myśli co oni mogli robić wcześniej. Kochałem Alex i ufałem jej tak samo jak ufałem Harry'emu ale to mnie przerosło! Tak wiem,jestem za bardzo zazdrosny ale mam o kogo!
Postanowiłem udać się na plażę mimo iż było okropnie zimno i wiał silny wiatr. Znaczy mi nie było aż tak zimno. Miałem na sobie długie dżinsy,koszulkę i bejsbolówkę. Nie licząc butów. Przeszedłem prze ulicę po czym szybko udałem się do zejścia. Podskakując zszedłem po schodkach. Nie minęło chwili a szedłem już po wilgotnym piasku. Momentalnie wściekłość ulotniła się ze mnie. Mimo to nie chciałem wracać do domu.

„ Alex ”
Wymieniłam szybkie spojrzenie z Harrym po czym powiedziałam,aby się nie smucił i zadzwonił do Kim. Zaraz potem wybiegłam za moim zazdrosnym chłopakiem. Nie zwracałam uwagi na to,że byłam w samej koszulce i kapciach. Po prostu musiałam go znaleźć i wyjaśnić mu wszystko! Przecież ja tylko chciałam pomóc Harry'emu!
Nigdzie go nie było. Przebiegłam dom na około i zamiast niego zdążyłam zauważyć,że jest straszna wichura,która tarmosi mi koszulkę na wszystkie strony.
Ujrzałam go idącego szybkim tempem po drugiej stronie ulicy. Schodził właśnie po schodkach na plażę. Natychmiast rzuciłam się do biegu. Wyglądało to nieco dziwnie ponieważ wiatr targał mną całą. Biegłam ile sił w nogach. Co nie jest łatwe w kapciach. W końcu znalazłam się na schodkach prowadzących w dół. Po chwili byłam już na piasku. Ujrzałam Zayn'a,był ode mnie z pięćdziesiąt metrów dalej! Jak on szybko chodzi,albo to ja tak wolno biegam! Ale to raczej to pierwsze ponieważ biegam bardzo szybko.
Biegłam drąc się ' Zayn! Poczekaj! Stój! '. On odkręcił się ale szedł dalej. Ponownie go zawołałam. Tym razem ustał. Wiatr ściągnął mu kaptur od bejsbolówki z głowy i roztrzepał nie ułożone wcześniej włosy. Szybko,niczym gepard zaczęłam do niego się zbliżać. Byłam coraz to bliżej. W końcu nie wyhamowałam i ŁUP!
Wylądowałam na Zaynie,który jednak mnie złapał. Od razu się do niego przytuliłam. Chłopak na początku nie odwzajemniał objęcia. Po chwili jednak niepewnie mnie objął.
- Skarbie posłuchaj mnie! Ja tylko pomagałam Hazzie z tą Kim! On biedny nie wiedział co ma zrobić!-powiedziałam płacząc.
Tak płakałam. Bałam się,że go stracę i nie będę mogła odzyskać w żaden sposób.
- I ja niby mam w to uwierzyć?-spytał ale gdy ujrzał moje łzy powiedział- Czemu płaczesz wariatko?-po czym objął moja twarz w swoje dłonie.
- Ponieważ boję się,że mogę cię stracić. Ty tak łatwo się denerwujesz i jesteś taki zazdrosny.-powiedziałam po czym położyłam swoje dłonie na jego ramionach.
- Ale ty jesteś pokręcona! Nigdy bym cię nie zostawił! Jesteś skazana na tego oto zazdrośnika do końca swojego życia! Nie ukrywam widok, który widziałem w salonie strasznie mnie zdenerwował i nadal mam go przed oczami ale ja wiem, że Harry nigdy by mi tego nie zrobił. Chociaż teraz mógł bo nie wie, że jesteśmy razem. Nikt tego nie wie... Musimy ukrywać naszą miłość. -powiedział z uśmiechem wszystko oprócz ostatnich czterech słów, po czym przyciągnął mnie do siebie i mocno przytulił.
- Kocham cię!-powiedziałam nadal płacząc a on odparł :
- Ja ciebie też!-po czym złapał mnie za rękę i ruszyliśmy z powrotem do domu.
A raczej Zayn ruszył bo wziął mnie na barana wcześniej dając mi bejsbolówkę. Nie obeszło się bez komentarza ,że strasznie seksownie wyglądam w jego koszulce.
Po pięciu minutach byliśmy już w domu. Weszliśmy tak jakbyśmy tylko się przyjaźnili. Wszyscy byli już w salonie. Niall, Harry, Don, Louis, Eleanor, Danielle i Liam.
Gdy weszliśmy do salonu przywitaliśmy się z nimi. Harry i Zayn uśmiechnęli się do siebie. To był znak, że się na siebie nie gniewają. Zayn wstał z fotela gdy akurat rozmawialiśmy o wczorajszej imprezie i przysiadł się do mnie na kanapę. Don i Danielle zerkali na nas co chwila. Wtedy poczułam, że muszę to zrobić.
Złapałam Zayn'a za podbródek po czym przyciągnęłam do siebie i zaczęłam namiętnie całować. Chłopak nieco zdziwiony odwzajemnił jednak pocałunek. Poczułam wzrok każdej osoby znajdującej się w pokoju na swojej osobie. Po chwili oderwaliśmy się od siebie z uśmiechem a Harry wrzasnął :
- Mówiłem,że są PARĄ!- wszyscy się uśmiechnęli i zaczęli klaskać a ja i Zayn po prostu wtuliliśmy się w siebie. Chłopak był wyraźnie szczęśliwy.

„ Zayn ”
Alex mnie dogoniła i no...wymiękłem. Przytuliłem ją do siebie. Powiedziała mi,że tylko pomagała Harry'emu z Kim. Pewnie znowu się pokłócili. Zdążyłem się przyzwyczaić. Bolało mnie jednak to,że nie mogliśmy podzielić się ze światem,że jesteśmy razem szczęśliwi. Znaczy wczoraj Alex się zgodziła na ujawnienie jednak wolałem postawić na jej i powiedziałem sobie,że przy Don i reszcie nie będę okazywał jej uczuć. Jednak to było trudne. Gdy już byliśmy w domu i siedzieliśmy w salonie rozmawiając, przysiadłem się do Alex. Jeżeli nie mogłem jej pocałować czy chociaż przytulić to przynajmniej chciałem być jeszcze bliżej niż byłem.
Chwilę potem Alex zaczęła mnie namiętnie całować. Na początku byłem zszokowany i nie wiedziałem co zrobić dalej. W końcu jednak całowałem się z nią niezwykle namiętnie. Czułem jak wali mi serce i jestem szczęśliwy!

„ Don ”
No okay zdziwiło mnie to, że Alex i Zayn są razem mimo to życzę im wszystkiego najlepszego!
Powoli wszyscy zaczęli się rozchodzić. A raczej Danielle musiała iść na próbę. Liam poszedł z nią. Siedzieliśmy i rozmawialiśmy gdy nagle wpadłam na pomysł aby iść z Alex i El na zakupy!
Dziewczyny się zgodziły bez namawiania a chłopcy postanowili zostać w domu. To znaczy mój kochany braciszek nie chciał aby Alex go opuszczała ale ona po prostu pocałowała go i powiedziała,że niedługo wróci. Weszłyśmy najpierw na górę abym dała Alex jakieś spodnie. No przecież nie będzie chodzić w samej bieliźnie i koszulce!
Wyciągnęłam dla niej, dla mnie za małe i to o dużo czarne rurki a ona pobiegła do pokoju Zayn'a po swoje wczorajsze rzeczy. Założyła te same buty co wczoraj i wyciągnęła z torebki portfel i telefon.
Pół godziny później szalałyśmy już we trzy na zakupach!


Chciałabym podziękować Wam, czytającym moje wypocinki bardzo serdecznie za to, że mnie wspieracie.
Jak czytam wasze komentarze, robi mi się strasznie miło.
Jesteś niesamowity! TAK TY!




                      KOCHAM WAS I DZIĘKUJĘ ZA WSZYSTKO :** ♥

5 komentarzy: