wtorek, 2 kwietnia 2013

Rozdział 15


„ Alex ”
Ze snu wyrwały mnie śmiechy dochodzące z dołu. Szybko zerwałam się z łóżka i spojrzałam na zegarek. Widniała na nim godzina 12.39. CO?! Ja rozumiem,że jestem śpiochem ale żeby aż tak!
Założyłam bluzę na siebie i wsunęłam trampki na nogi. Powoli zeszłam na dół po schodach. Bałam się troszkę. Wtargnęłam do salonu niczym burza i kompletnie mnie zamurowało. Na kanapie siedziała moja mama a obok niej Zayn. Siedzieli i chichotali z czegoś. Usłyszałam jak mama mówi „ To z zawodów. Alex wygrała wtedy eliminacje na najlepszego napastnika turnieju ” Dostrzegłam jak Zayn bierze od niej fotografię i się uśmiecha. A zaraz potem „ A tu z turnieju w tańcu- breakdance. Alex wygrała. ”
- Mamo?! Co ty tu robisz?!-spytałam po czym podeszłam do nich bliżej.
- No mieszkam tu!-powiedziała z uśmiechem po czym wstała i się do mnie przytuliła- Cieszę się,że cię w końcu widzę, Tak bardzo bolało mnie to,że nie mogłam być z tobą w najtrudniejszym momencie twojego życia. Jednak chyba miał się kto tobą zająć!-powiedziała wskazując na Zayn'a,który tylko się uśmiechnął i dalej oglądał zdjęcia.
- A czemu tak wcześnie?-spytałam gdy usiadłam na fotel a ona z powrotem wylądowała przy Zayn'ie.
- Ooo już widzę jak ty za mną tęskniłaś!-powiedziała po czym po chwili dodała- Pozwolili wrócić mi wcześniej jednak za cztery dni muszę być z powrotem.
- A czym pani się zajmuje?-spytał Zayn,który zachowywał się jakby mnie nie widział. Był oczarowany moją mamą a ona najwyraźniej nim. Czułam się jakoś tak dziwnie.
- Jestem stylistką. Muszę jeździć za tymi wszystkimi chudymi szkapami i doradzać im w co,gdzie i jak się ubrać. Jaką mieć fryzurę i makijaż.-powiedziała po czym uśmiechnęła się.- Jesteś bardzo przystojnym młodzieńcem Zayn.- rzekła po czym objęła go ramieniem ale po chwili puściła.
No nie ewidentnie się do niego lepiła! Ja wiedziałam,że moja mama jest rozrzutna i lubi młodszych od siebie facetów ale sorry Zayn to mój chłopak! MÓJ.
- Oo dziękuję pani bardzo! Ja już wiem w kogo mam tak piękną dziewczynę!-powiedział ale tylko ukradkiem na mnie spojrzał.
- Och tylko nie ' Pani ' ! Mów mi Jennifer,Zayn!-powiedział wstając i podając mu dłoń.
- Dobrze. Jak pa.... To znaczy jak sobie życzysz Jennifer!-powiedział wstając i uścisnął dłoń mamy. Stali bardzo blisko siebie i uśmiechali się tajemniczo.
No Fuck! Nie wytrzymałam po prostu opuściłam salon i powędrowałam na górę. Oni pewnie nawet nie zauważyli,że zniknęłam. Napisałam do Don o wszystkim ale ona mi odpisała,że mam się niczym nie martwić bo moja matka nigdy nie odbije mi chłopaka,tyle,że Zayn mówił jej,że mógłby spotykać się nie więcej niż 40 lat starszą od siebie kobietą. No pięknie! Po prostu kurwa pięknie!

„ Zayn ”
Wstałem około godziny jedenastej po czym ubrałem się i zjadłem śniadanie. Postanowiłem odwiedzić Alex. Wczorajszy dzień nie był jednym z najprzyjemniejszych nie tylko dla niej ale i dla mnie. Bolało mnie to w jaki sposób została potraktowana przez moje fanki. Po drodze do mojej dziewczyny wszedłem na Twittera. Ujrzałem,że jakiś Josh przystawia się do Alex. No nie wkurzyło mnie to! A ona nic na to nie odpowiedziała! A była wczoraj na Twitterze! Jak tak można jakby mi tak dziewczyna napisała to pewnie byłaby awantura. Ja jednak postanowiłem zachować spokój. No dobra nie obyło się bez twitta do tego typa aby zostawił Alex w spokoju!
Po kilkunastu minutach byłem już przed drzwiami domu Alex. Zapukałem i zamiast mojej dziewczyny drzwi otworzyła mi starsza ode mnie kobieta. Była piękna. Miała blond długie włosy i była ubrana w czerwoną aksamitną sukienkę. Mój widok ją zaskoczył. Po chwili jednak przedstawiłem się i ona również to zrobiła. Zaprosiła mnie do środka. Poznaliśmy się bliżej. Była to matka Alex. Równie piękna i zabawna jak ona. Zasypywała mnie komplementami co chwilę więc ja robiłem to samo. Po godzinie rozmawiania pani Jennifer postanowiła pokazać mi zdjęcia Alex z dawniejszych lat. To był wspaniały pomysł! Od niej dowiedziałem się o wiele więcej o mojej dziewczynie! Dowiedziałem się,że kiedyś tańczyła i śpiewała. Śmiechy przerwała nam Alex,która weszła do salonu. Najpierw wybuchła, potem chwile porozmawiała z mamą a następnie przywitała się z nią. A ja?
Nie przywitała się ze mną. Zachowała się tak jakby się mnie wstydziła. Postanowiłem odpłacić się tym samym i nie zwracałem na nią uwagi jednak było to trudne. Miałem ochotę podejść i pocałować ją czule. Widząc budującą się więź pomiędzy swoją matką a mną wyszła. Chciałem pójść za nią ale postawiłem na swoim i zostałem z jej matką. Pani Jennifer zachowywała się tak jakbym nie był z jej córką tylko.... Tylko był do wzięcia między innymi dla niej.
Wtedy się lekko przeraziłem. Nie tym,że Jennifer do mnie zarywa bo była naprawdę wspaniałą kobietą ale przeraziłem się tym,że Alex może pomyśleć,że coś poczułem do jej matki! Powiedziałem sobie,że będę udawać,że nic nie wiem o tym blondynie z Twittera. Po chwili rozmowy z Jennifer postanowiłem iść do Alex i się z nią bardzo miło przywitać.

„ Alex ”
Wyciągnęłam z szafy ubrania,w które szybko się przebrałam.
Roztrzepałam włosy i zrobiłam po raz pierwszy w życiu mocny makijaż. Wyglądałam...Jak nie ja. Mimo to wsadziłam telefon w kieszeń po czym jeszcze raz przejechałam usta seksownie czerwoną szminką. Nie wiedziałam dlaczego miałam ochotę na taką zmianę. Bałam się,że Zayn naprawdę zauroczy się w mojej matce a ona właśnie taka była. Nosiła odważne ciuchy i mocny makijaż.
Otworzyłam drzwi i wpadłam na Zayna. Spojrzał na mnie z szeroko otwartymi ustami. Stał i patrzył na mnie onieśmielony. Podeszłam jeszcze bliżej i zaczęłam go namiętnie całować. Chętnie odwzajemnił pocałunek. Moje dłonie wylądowały pod jego koszulką. Dotykały mu delikatnie pleców. On położył swoje dłonie na mojej pupie po czym mocno mnie do siebie przycisnął. Szarpnęłam go za koszulkę i weszliśmy głębiej do pokoju. Zayn zamknął nogą drzwi. Obróciliśmy się. Teraz to ja stałam plecami do drzwi. Nadal całując rzuciłam go na łóżko. Był wyraźnie zaskoczony ale czułam,że go to podniecało i czekał na więcej.
Chłopak leżał i patrzył na mnie. Usiadłam na niego rozkrokiem i zaczęłam go całować. Byłam coraz niżej. Usta,broda,szyja. Zayn zdjął koszulkę z moją wielką pomocą. Zaczęłam lizać go po klacie. Był tak podniecony,że nawet nie zauważył jak skończyłam go całować. Wróciłam do ust. Złożyłam na nich ostatni pocałunek i wyszeptałam mu do ucha :
- Resztą,może zajmie się moja matka!-po czym wstałam z niego i wyszłam z pokoju trzaskając drzwiami.
Bez słowa wyszłam z domu. Byłam dumna z siebie,że przełamałam się i narobiłam na siebie Zayn'owi jeszcze większej ochoty niż dotychczas. Gdy usiadłam na ławeczce niedaleko swojego domu i przeanalizowałam to co po kolei zrobiłam nie mogłam w to uwierzyć.

„ Zayn ”
Wbiegłem po schodach na górę. Jennifer powiedział,że wychodzi na chwilkę do ogrodu by zobaczyć jak mają się jej kwiaty i zaraz wróci. Przez chwilę stałem jeszcze przed drzwiami i myślałem co mam jej powiedzieć. Gdy już miałem je otwierać one otworzyły się same,a raczej zrobiła to Alex. Wpadła lekko na mnie. Chyba miała zamiar wychodzić. Gdy ją ujrzałem nie mogłem uwierzyć w to co widzę. Była ubrana cholernie seksownie i jeszcze ta czerwona szminka na jej ustach. Na początku jej nie poznałem. Nerwowo przygryzłem wargę jednak po chwili musiałem ją uwolnić od moich zębów ponieważ Alex rzuciła się na mnie i zaczęła namiętnie całować. Odwzajemniłem z wielką chęcią pocałunek. Nagle poczułem jak jej dłonie pewnie i stanowczo obejmują moje plecy. Natychmiast objąłem jej pupę dłońmi. Ona jakby wiedziała co mam na myśli powędrowała dalej do pokoju. Po chwili rzuciła mnie na swoje łóżko i po prostu sprawiła,że moja koszulka zniknęła ze mnie. Zaczęła delikatnie jeździć językiem po moje klacie. Nie mogłem uwierzyć,że robi to moja dziewczyna,Alex! Ona po prostu pachniała dzikim seksem i miałem wrażenie,że właśnie tego chcę. Po prostu można było to wyczytać z jej twarzy. Dostała jakiejś seks fazy! Kiedy miałem już przechodzić do sedna Alex przestała mnie całować i wyszeptała mi do ucha słowa typu „ Wracaj do mojej matki! ”, po czym wyszła z hukiem z pokoju. Leżałem na jej łóżku i dopiero po chwili do mnie to dotarło. Alex uwierzyła,że lecę na jej mamę. A przecież to bzdura! Kochałem tylko ją a to co zdarzyło się przed chwilą dotrzymało mnie w przekonaniu,że pragnę jej.
Szybko założyłem na siebie koszulkę i wyszedłem z domu. Nie wiedziałem co mam zrobić. Postanowiłem pójść do jakiegoś klubu. Nie po to aby wyrywać panienki. Po prostu chciałem wszystko przemyśleć i poukładać.

„ Jennifer ”
W końcu poznałam chłopaka mojej córki. Miał na imię Zayn. Był uroczy,miły,przystojny,inteligentny,seksowny i tak dalej. Mogłabym wymieniać godzinami. Ciekawa jestem czy naprawdę kocha moją córkę. Byłam nim po prostu zachwycona. Mojej kochanej Alex raczej się to nie spodobało ponieważ gdy wpadła do salonu była wściekła jak osa. W pewnej chwili po prostu uciekła na górę. Ja nawet nie wiedziałam kiedy,ponieważ patrzyłam na Zayn'a. On hipnotyzował wzrokiem. Był niezwykle czarujący.
Boże ! Co ja gadam? Przecież to chłopak mojej córki! Nie mogę się w nim zadłużyć ale...On jest taki cudowny! Może i jest o wiele młodszy i mogłabym być jego matką ale zazdrościłam mojej córce. Gdy tak z nim rozmawiałam wypalił,że musi porozmawiać z Alex. Trochę się zdenerwowałam bo właśnie miałam mu powiedzieć jaki to z niego seksowny osobnik. Postanowiłam zostawić ich samych. Udałam się do ogrodu i zaczęłam pielęgnować kwiaty.




 Jejku... Nie wiem co powiedzieć. Piszecie takie boskie komentarze,
aż dostałam wczoraj takiego kopa i dodam dzisiaj dwa rozdziały.
Zaraz, dodam rozdział 16 :)
Jesteście NIESAMOWICI ! ♥ 

4 komentarze:

  1. awwww zajebisty jak zawsze kocham cię <3

    OdpowiedzUsuń
  2. świetny rozdział zaraz przeczytam kolejny :) nie mogę z tego co Alex zrobiła Zaynowi to było dobre podziwiam :D

    OdpowiedzUsuń
  3. zajebisty rozdział <3 coraz lepiej ci idzie <3 każdy jest super ale im więcej tym jeszcze bardziej się jaram *.* pisz dalej kochana :***

    OdpowiedzUsuń